Proces | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
streszczenieopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Proces

Streszczenie „Procesu” w pigułce

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Dorota Blednicka

Rozdział I
Aresztowanie – Rozmowa z panią Grubach – Potem panną Bürstner


Pewnego dnia, rankiem, w dniu trzydziestych urodzin Józef K. - prokurent bankowy, zostaje aresztowany. Jego strażnicy nie mogą podać powodów zatrzymania, nakazują mu pozostać w pokoju i ubrać się na czarno. Bankier dowiaduje się, że rozpoczęło się już dochodzenie w jego sprawie. Początkowo sądzi, że jest to żart kolegów z pracy. Ma świadomość, że nie zrobił nic złego i żyje w praworządnym państwie. Strażnicy zjadają jego śniadanie i próbują mu wyjaśnić, że nie zaszła żadna pomyłka. K. żąda rozmowy z ich przełożonym. Po jakimś czasie zostaje wezwany przez nadzorcę. Rozmowa odbywa się w pokoju panny Bürstner. Aresztowany jest przekonany, że sprawa nie jest poważna, ponieważ nie potrafi doszukać się żadnej winy, która mogłaby go obciążyć. Nadzorca nie udziela mu żadnych dodatkowych informacji o dochodzeniu, twierdząc, że nic nie wie i wykonuje swoje obowiązki. Zezwala na to, by Józef K. poszedł do banku, gdyż aresztowanie nie może wpłynąć na jego codzienne zajęcia.

K. udaje się do pracy. Późnym wieczorem wraca do pensjonatu i idzie do pani Grubach, licząc na to, że kobieta wyjaśni mu poranne wydarzenia. W mieszkaniu panuje dawny porządek, co nieco uspokaja mężczyznę. Gospodyni podejrzewa, że został aresztowany za coś „uczonego”. K. sądzi, że dał się zaskoczyć i dlatego nie stłumił całego zajścia w zarodku. Wyciąga do pani Grubach rękę, lecz ta nie zwraca uwagi na jego gest. Zapytana o pannę Bürstner, odpowiada, że dziewczyna zazwyczaj wraca późno do domu, co źle świadczy o jej reputacji. Kilka dni temu widziała ją dwukrotnie na ulicy, za każdym razem w towarzystwie innego mężczyzny. Jej opinia oburza K. Zabrania kobiecie rozmawiać z lokatorką i wychodzi.

W swoim pokoju czeka na powrót panny Bürstner. Dziewczyna zjawia się przed północą. Bankier prosi ją o rozmowę i idą do jej pokoju. Tam opowiada o porannym aresztowaniu, lecz stenotypistka nie wierzy w jego historię. Nie wierzy również w winę mężczyzny, choć sama interesuje się sprawami sądowymi i wkrótce ma objąć posadę w biurze adwokackim. Wiadomość ta cieszy K. – liczy na pomoc i rady panny Bürstner, a nie chce zatrudniać adwokata, uważając, że jego sprawa jest na to zbyt błaha.


Jest oczarowany urodą lokatorki. Postanawia odegrać przed nią scenę porannej rozmowy z nadzorcą. Hałas budzi siostrzeńca pani Grubach, który zajmuje sąsiedni pokój. Dziewczyna jest wystraszona pukaniem w ścianę, sądzi, że są podsłuchiwani. K. całuje ją w czoło, prosząc, aby się uspokoiła. Chce wziąć na siebie odpowiedzialność za to nocne spotkanie, lecz panna Bürstner nie godzi się na to. Odprowadza mężczyznę do przedpokoju, gdzie ten nieoczekiwanie obejmuje ją i całuje. Potem K. wraca do siebie i zasypia.

Rozdział II
Pierwsze przesłuchanie


Kilka dni później Józef K. zostaje telefonicznie poinformowany o pierwszym przesłuchaniu, które ma odbyć się w najbliższą niedzielę. Uznaje, że udanie się we wskazane miejsce jest koniecznością i będzie miał możliwość przeciwstawić się i zakończyć proces. Dopiero po chwili uświadamia sobie, że nie powiedziano mu, o której ma stawić się na przesłuchanie. Dochodzi do wniosku, że pójdzie do sądu o dziewiątej rano.

W niedzielę udaje się na przedmieścia. Zdezorientowany, zaczyna szukać sali rozpraw na wszystkich piętrach. W końcu trafia do mieszkania i jakaś kobieta wskazuje mu kolejne drzwi. Jest godzina dziesiąta, kiedy K. wchodzi do pomieszczenia wypełnionego ludźmi. Przy stole, stojący na podeście, siedzi jakiś mężczyzna. Sędzia informuje aresztowanego, że nie ma już obowiązku go przesłuchać, ponieważ spóźnił się, lecz zgadza się wysłuchać oskarżonego.

Józef K. oznajmia, że proces jest pomyłką. W lekceważący sposób traktuje urzędnika. Jego zachowanie wzbudza zainteresowanie zebranych, niektórzy klaszczą, a bankier zastanawia się w jaki sposób pozyskać ich przychylność. Mówi o zachowaniu strażników, o tym, że nadal nie wie nic o swojej winie. Wystąpienie K. przerywa krzyk na końcu sali. Jakiś mężczyzna ciągnie kobietę i usiłuje ją pocałować. Aresztowany próbuje interweniować, lecz zostaje powstrzymany przez zebranych mężczyzn. Nagle dostrzega oznaki na kołnierzach zebranych i zaczyna rozumieć, że ma przed sobą urzędników. Wykrzykuje, że został oszukany i opuszcza posiedzenie. Sędzia próbuje wyjaśnić mu, że rezygnuje z korzyści, jakie mogłoby przynieść mu przesłuchanie.

strona:    1    2    3    4  



On chce TO zrobić,
a Ty nie jesteœ gotowa?

10 zdań, które pomogą Ci
zatrzymać chłopaka przy sobie!

Mój pierwszy raz...

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Proces” - streszczenie szczegółowe
Streszczenie „Procesu” w pigułce
Geneza „Procesu” Kafki
Franz Kafka – biografia
Czas i miejsce akcji „Procesu”
Problematyka „Procesu” Kafki
Główny wątek „Procesu” Kafki
Wyjaśnienie tytułu utworu
Labirynt Kafki - kreacja przestrzeni w „Procesie”
„Proces” jako powieść o idealnym aparacie władzy
Interpretacje „Procesu”
Józef K. – tragizm postaci
Uniwersalizm powieści Franza Kafki
Motywy literackie w „Procesie”
W poszukiwaniu winy Józefa K. – problem winy niezawinionej
„Proces” jako powieść absurdu
„Proces” – kompozycja, narracja i styl powieści
Józef K. - everyman
Artyzm „Procesu” Franza Kafki
Plan wydarzeń „Procesu”
„Proces” – ekranizacje, sztuki teatralne, nawiązania w literaturze i sztuce
Franz Kafka – kalendarium życia i twórczości
Bibliografia




Bohaterowie
Charakterystyka Józefa K.
Pozostali bohaterowie „Procesu”





Tagi: